„Nic w biologii nie ma sensu jeśli jest rozpatrywane w oderwaniu od ewolucji” Theodosius Dobzhansky

DODATNIE SPRZĘŻENIE ZWROTNE NA LINII AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA-HIPOKAMP

W kolejnym dniu zmagań neurobiologicznych wysłuchaliśmy wykładu prof. dr hab. Filipa Rybakowskiego pt. „Wpływ aktywności fizycznej na mózg”. Okazało się, że jeszcze nie wszystko „stracone” – i wciąż możemy cieszyć się z plastyczności naszego mózgu, zmieniać siłę połączeń międzyneuronowych, tworzyć nowe synapsy i nowe neurony, a to wszystko za sprawą stymulacyjnego wpływu aktywności fizycznej!  Stąd też wynika sukces ewolucyjny naszego gatunku, który aktywność fizyczną wykorzystywał do przeżycia, co sprzyjało rozwojowi mózgu i możliwości poznawczych. Z drugiej strony oddziaływują na nas ewolucyjne siły, zmierzające do oszczędzania energii, stąd unikanie aktywności fizycznej dominuje w dobrobycie, gdzie homeostatyczne układy regulacyjne informowane są
o zaspokojeniu potrzeb żywieniowych.

Deficyty neuroplastyczności leżą u podstaw wielu zaburzeń psychicznych, jak depresja czy schizofrenia, które można równie skutecznie leczyć farmakoterapią, jak i ćwiczeniami fizycznymi. Który środek jest zdrowszy? – łatwo dokonać wyboru.

Abstahując jednak od schorzeń, warto skoncentrować się również na zdrowym człowieku, który dzięki systematycznej aktywności fizycznej może zapobiec pojawianiu się procesów neurodegeneracyjnych w mózgu, podnieść swoją odporność na choroby oraz wpłynąć na stymulację poznawczą.

Równocześnie sam mózg motywuje się do aktywności fizycznej, co potwierdza zjawisko tzw. euforii biegacza (runner’s high) będące konsekwencją wydzielania się endogennych opioidów
i kannabinoidów wpływających na układ nagrody.

Zatem do dzieła i od jutra rozpoczynamy treningi, w myśl słynnej, łacińskiej sentencji mens sana in corpore sano”(„w zdrowym ciele zdrowy duch”).

                                        prof. Beata Sobocińska