HOLI – Indyjskie Święto Kolorów

     31 marca witaliśmy wiosnę podczas Indyjskiego Święta Kolorów. Pierwszy dzień wiosny w Indiach jest czasem radości i przebaczenia, zwanym w skrócie holi. Kiedy zaczyna się holi, to ulice wypełnia feeria barw. Panuje ogólna radość, znikają nawet tak charakterystyczne dla Indii podziały kastowe.

     Święto holi zostało zorganizowane przez Indyjsko-Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kultury (IPCC) oraz Nowohuckie Centrum Kultury. W programie były fantastyczne pokazy tańca indyjskiego w wykonaniu zespołów z całej Polski. Ponadto można było delektować się smakami kuchni indyjskiej. Chętni mogli też skorzystać z tradycyjnego tatuażu henną – mehendi oraz kupić oryginalną biżuterię z tamtego regionu.

     Holi, czyli Festiwal Kolorów, to jedno z najbardziej barwnych świąt na świecie. Według tradycji nawet nieznani sobie ludzie oblewają się wodą i obsypują kolorowymi proszkami, symbolizującymi wiosenne ożywienie. Kolorowe barwniki tradycyjnie wytwarza się m.in. z płatków kwiatów, suszonych owoców, jednak obecnie zazwyczaj używa się przemysłowych zamienników. Do późnej nocy przez miasta przetaczają się wielotysięczne parady, w których coraz częściej uczestniczą zaciekawieni zwyczajem obcokrajowcy.

     To przede wszystkim świętowanie wiosny, która wypada w pierwszą pełnię księżyca na przełomie lutego i marca (odpowiednik miesiąca phalguna w indyjskim kalendarzu). Ten barwny zwyczaj żegnania zimy trwa dwa dni. W każdym regionie Indii wygląda trochę inaczej. Uważa się, że najpiękniejsze obchody można zobaczyć w północnych stanach m.in. w stolicy i Nandgaon.

     W wigilię holi wszyscy Hindusi rozpalają ogniska, które upamiętniają Holikę – mityczną postać spaloną przez króla demonów. Kolejny dzień rozpoczynają od malowania twarzy, co ma przynosić zdrowie  i szczęście.

     Hindusi wywodzą święto holi z mitologii indyjskiej, jednak mitów na temat tego święta jest wiele. Wszystkie mają jeden wspólny wątek – ostateczne zwycięstwo dobra nad złem.

                                                prof. Monika Lewicka